Gdy produkt ma reprezentować markę, podkreślać charakter miejsca albo przez lata pozostawać elementem jego wyposażenia, większego znaczenia nabierają materiał, sposób wykonania i możliwość dopasowania szczegółów.
Dobrym przykładem są karty menu w restauracjach. To nie tylko nośnik informacji o daniach, lecz także przedmiot, z którym gość ma bezpośredni kontakt. Otwiera go, dotyka, odkłada na stół i wyrabia sobie na jego podstawie część opinii o lokalu. Właśnie tutaj różnica między produktem seryjnym a wykonanym na zamówienie może być szczególnie widoczna.
Możliwość dopasowania produktu
Introligatorstwo przez wieki kojarzono przede wszystkim z oprawianiem książek. Współczesne pracownie wykonują jednak znacznie więcej: pudełka, teczki, albumy, oprawy okolicznościowe czy elementy identyfikacji wizualnej. Proces może łączyć pracę ręczną z wykorzystaniem specjalistycznych maszyn – rzemiosło nie oznacza więc rezygnacji z technologii.
Najważniejsza jest możliwość podejmowania decyzji dotyczących konkretnego projektu. Format, rodzaj oprawy, faktura, kolor, sposób zamknięcia czy wykończenie mogą zostać dobrane do przeznaczenia przedmiotu. Przy produkcji seryjnej punktem wyjścia jest zazwyczaj gotowy model dostępny w określonych wariantach. Przy realizacji na zamówienie najpierw określa się potrzeby, a dopiero potem dobiera rozwiązanie.
Dlatego introligatorstwo dobrze sprawdza się wszędzie tam, gdzie produkt ma mieć indywidualny charakter i być częścią większej koncepcji wizualnej.
Poznaj 4 mity o introligatorstwie, w które nadal wierzy wiele osób.
Materiał introligatorski: wygląd i trwałość
O jakości oprawy decyduje również to, czego nie zawsze widać na pierwszy rzut oka. Materiał introligatorski powinien być dopasowany do konstrukcji, sposobu użytkowania i oczekiwanego efektu. W tradycyjnym introligatorstwie wykorzystywano m.in. skórę, pergamin, tkaniny i tekturę. Dziś wybór materiałów i sposobów ich wykończenia jest znacznie szerszy.
Nie obowiązuje przy tym zasada „droższy materiał = lepszy produkt”. Karta menu używana codziennie w restauracji musi znosić częste otwieranie, kontakt z dłońmi i przypadkowe zabrudzenia. Innych właściwości będzie wymagał elegancki folder biznesowy, a jeszcze innych pudełko przeznaczone do przechowywania produktu.
Możliwość wyboru odpowiedniego materiału introligatorskiego pozwala więc dopasować wygląd i konstrukcję do rzeczywistych warunków użytkowania, zamiast dostosowywać potrzeby do tego, co akurat znajduje się w katalogu.

Rozwiązania dla konkretnej marki
W przypadku przedmiotów wykorzystywanych przez firmy ważna jest spójność. Karta menu, notes czy płatnik kelnerski powinny współgrać z logo, kolorystyką, wnętrzem i charakterem marki. Gotowy produkt nie zawsze daje taką możliwość.
Współpraca z pracownią pozwala przełożyć założenia wizualne na konkretny przedmiot. Można ustalić nie tylko jego wygląd, ale również format, sposób użytkowania i detale wykończenia. W przypadku kart menu oznacza to projektowanie z myślą o tym, co dzieje się z nimi później: ile razy dziennie są otwierane, gdzie leżą na stole, jak można wymieniać wkład i jak prezentują się w zestawieniu z wystrojem lokalu.
Przeczytaj więcej o personalizacji w introligatorstwie.
Podsumowanie: Kiedy warto postawić na rzemiosło?
Wybór między produktem seryjnym a wykonywanym na zamówienie nie powinien być kwestią ideologiczną. Jeśli potrzebnych jest kilka tysięcy identycznych, prostych elementów i najważniejsza jest cena, produkcja przemysłowa będzie naturalnym wyborem.
Jeżeli jednak przedmiot ma reprezentować markę, być częścią wystroju albo zostać zaprojektowany pod konkretne warunki użytkowania, warto spojrzeć szerzej niż na cenę jednego egzemplarza.
Introligatorstwo nadal ma w takich projektach swoje mocne miejsce. Nie dlatego, że każda rzecz wykonana przez rzemieślnika automatycznie jest lepsza, lecz dlatego, że pozwala świadomie połączyć materiał, konstrukcję, funkcjonalność i wygląd.